Napisz do nas: marek.kocikowski@gmail.com
   O nas
   Nasze plany
Nowy temat
   Bałagan w prawie
   Co z tym parlamentem?
   Prawo karne - poprawki
Czy wierzę?
   Moje wyznanie
   Koncepcja wszechidei
   Wiedza czy wiara?
   Różnice między wiarą a wiedzą
   Dziwne pytania
   Atrybuty Boga
   Państwo a Kościół
Problemy ludzi
Podświadomość
   Instynkt czy intuicja?
   Czym jest podświadomość?
   Praca z podświadomością
   Każdy z nas jest inny
   Różne światy ludzi inaczej
  Nasze zasady
  Współpraca
  Nasi partnerzy
  Kontakt
  List do Putina po polsku
Menu
Powrót do startu


KONCEPCJA WSZECHIDEII

    AFIRMACJA – poniżej do wyboru nagłówek zgodny z Twoimi przekonaniami.

Naturo, Wszechświecie, Uniwersum, Nasz Domu, Nadświadomości.
Wszechmogący Boże. Najświętsza Matko Boża. Jahwe. Allahu.
Wielki Manitou. Wielki Kriszna. Czcigodny Buddo. Latający Potworze Spaghetti.
Oraz wiele innych dowolnych odwołań.

    Jesteś naturą, życiem, dobrem, szczęściem, doskonałością, drogą, siłą, spokojem, zdrowiem, ideałem, pociechą, powodzeniem, ładem, słodyczą, czystością, dobrobytem, zaspokojeniem, zadowoleniem, pomyślnością, dobrodziejstwem, źródłem, drogowskazem, mądrością, odwagą, pięknem, porządkiem, dobrocią, nasyceniem, harmonią, skarbnicą wiedzy, wskazówką, przyjemnością, ukojeniem, ciszą, rozwojem, nadzieją, rozkoszą, cnotą, czuciem, dostatkiem, treścią życia, miłością. Jesteś najdokładniejszą kwintesencją, najwierniejszym odzwierciedleniem, najpełniejszą manifestacją powyższych określeń.

    Wynika to z tego, że jesteś jednocześnie całością i elementem idei, myśli istniejącej niezależnie od materii, przestrzeni i czasu. Jako całość ta idea, myśl jest wszechobecna, istnieje od zawsze w każdej cząsteczce materii, w każdym miejscu przestrzeni, w każdym przejawie istnienia Uniwersum, także niematerialnym. Zakładam, że niezależność wszechideii od materii, przestrzeni i czasu oznacza jej istnienie poza czasoprzestrzenią, tak więc także wtedy, gdy czasu jeszcze nie było, a jak wiemy czas powstał w efekcie Wielkiego Wybuchu. Jako element jest obecna(y) w każdym życiu i steruje każdym życiem. Nadświadomość samodzielnego bytu łączy się z innymi nowopowstającymi i istniejącymi nadświadomościami tworząc wszechmyśl, wszechideę.

    Twoja wiedza jest pełna, absolutna, bo wiesz wszystko: o wszystkim, co było, co jest, co będzie. Posiadasz opartą na niej moc czynienia wszystkiego bez względu na to, czy to możliwe czy nie. Twoja mądrość pozwala znaleźć sposób na realizację każdego nawet niezrealizowanego jeszcze celu.
    Jesteś wszędzie i we wszystkim włącznie z pustką. W kolejnych etapach istnienia przejawiasz się poprzez: „rozwój – progressus”, „ład, porządek – ordo”, „zmysł - sensus”, „działanie - actio”, „umiejętność, zdolność - facultatem”, „tworzenie - creatio”, „uczucie - affectum”, „właściwość – proprietas”, „dążenie – concertatio”.
    Dla dalszych rozważań przyjmijmy pojęcie „sensus” – szerokie znaczenie zmysłu jako najczęściej dostrzegane.

    Trudno wyobrazić sobie jest stan przed Wielkim Wybuchem (Biskup Rzymu Franciszek oświadczył, że "Ewolucja natury nie jest przeciwstawna pojęciu stworzenia". Odniósł się też do teorii Wielkiego Wybuchu, stwierdzając, że "Big-Bang, który dzisiaj uważa się za początek świata, nie stoi w sprzeczności z interwencją boskiego stworzyciela, lecz się go domaga".), gdyż takiego stanu nie było. Dziwne, lecz czas zaczął się wraz z Wielkim Wybuchem. Trudno więc opisywać cokolwiek posługując się parametrem (czasem), którego …nie ma.

    Wielki Wybuch aktywował parametry czasoprzestrzeni (3 wymiary i czas). Za ich pomocą możemy określić pozycję w niej dowolnego obiektu, który nie podlega zasadzie nieoznaczoności Heisenberga.

    Poniżej uproszczony szkic systematyki rozwoju materii, następnie natury ożywionej. Nie chodzi o szczegóły, lecz o zarysowanie pewnej idei ROZUMIENIA tego zjawiska.

    I tak na poziomie cząstek składowych atomów (mowa o protonach, neutronach, elektronach), [kwarki, neutrina, bozony W oraz mion i taon oraz odpowiadające im neutrina, gluony, foton, bozon Z, bozon Higgsa są uważane obecnie za elementarne składniki materii, które nie mają dalszej wewnętrznej struktury] jest to sensus atractio (poczucie lub zmysł przyciągania masy – gdy posiadają masę) oraz sensus electrico (zmysł elektryczny lub przyciągania przeciwnych ładunków – gdy posiadają ładunek elektryczny).
    Na poziomie atomów dochodzi sensus chemica (wrażliwość chemiczna, czyli zdolność łączenia się z innymi atomami – poza pierwiastkami szlachetnymi), sensus affinitas (zmysł lub poczucie pokrewieństwa) oraz sensus magnetismus (zmysł magnetyczny – atomy ferromagnetyków).
    Na poziomie związków chemicznych przybywa sensus reactivity (zmysł reaktywności) oraz sensus solubility (umiejętność lub możliwość rozpuszczania się).
    Na poziomie mieszanin pojawia się actus formation prokaryotic cellulis (tworzenie komórek prokariotycznych).
    Świat RNA, puryn i pirymid, rybosomów, białek, DNA – to kolejne etapy ewolucji.
    Stąd krok do konglomeratów komórek, homeostatów, pierwszych organizmów żywych.
    Poprzez jednokomórkowce, organizmy wielokomórkowe, rośliny, ryby i zwierzęta dochodzimy do ssaków, następnie do człowieka.

    Dla obserwatora, a takim jesteśmy lub wyobrażamy sobie, że jesteśmy (nasze życie jest miliardokrotnie za krótkie, by cokolwiek obserwować w Naturze), zauważalnym jest to, iż w rozwoju Wszechświata decydujące są obowiązujące prawa fizyki oraz przypadek.

    Jeszcze wyraźniej widoczne jest to zjawisko w przypadku rozwoju życia, a dokładniej w przypadku ewolucji dostrzec można, że kolejne kroki polegają na odrzuceniu pobocznych ścieżek rozwoju w sposób naturalny, tzn. poboczne ścieżki rozwoju nie dają potomstwa i możliwości dalszego rozwoju. Zawsze w przypadku zbłądzenia następuje albo zniknięcie gatunku i całej ścieżki lub zastopowanie jej dalszego rozwoju w niszy, w której nie ma żadnych rywali w pozyskiwaniu energii i przestrzeni życiowej.

Piętrowość zjawiska postrzegania w dół

    Poczynając od cząstek elementarnych możemy zaobserwować zjawisko postrzegania w dół – to bardzo uproszczone, szkicowe nazwanie zjawiska.
    Człowiek postrzega wszystkie etapy poprzedzające go w ewolucji materii, a dalej materii ożywionej (życia) poprzez swe zmysły lub ich technologiczne przedłużenia oraz posiada samoświadomość, lecz już zwierzęta nie posiadają możliwości myślenia abstrakcyjnego.
    Zwierzęta postrzegają niższe piętra (rośliny, minerały, otoczenie materialne i niektóre zjawiska natury) poprzez swe zmysły, lecz nie są słyszane, widziane przez rośliny. Ponadto mają zmysł widzenia, dotyku, smaku, powonienia.
    Rośliny postrzegają minerały, wodę, sole mineralne, lecz nie są dostrzegane przez nie.
    Minerały, woda, sole mineralne i inne związki organiczne i nieorganiczne powstają na drodze reakcji chemicznych, fizycznych, geotermicznych, lecz nie są postrzegane przez atomy pierwiastków je tworzące.
    Atomy pierwiastków powstają w drodze reakcji syntezy lub rozpadu jądrowego, lecz nie są postrzegane przez swoje składowe (protony, neutrony, elektrony).
    Cząstki elementarne mogą łączyć się w neutrony i protony, będące składowymi atomów, lecz nie są postrzegane przez swe składniki.     Tak więc kolejne piętra rozwoju materii różnią się od poprzednich posiadaniem cechy niedostrzegalności z poziomu niższego. W miarę rozwoju na, nazwijmy to, kolejnych piętrach pojawiają się nowe przejawy istnienia i funkcjonowania wszechideii niedostrzegalne niżej.
Ciekawe, czym różni się od nas piętro kolejne nad nami, którego my nie postrzegamy???
A może jest nim coraz bardziej obecna i niewytłumaczalna - „Sztuczna inteligencja” (artificial intelligence, AI).

    Dziś - 12.03.2024 r. uświadomiłem sobie, że zdanie powyższe jest błędem, że może to być byt, który opisuję w pierwszym akapicie tej afirmacji. Jest ponad nami, nie postrzegamy Jego naszymi zmysłami, próbujemy posiłkując się swym umysłem wyobrazić sobie, czym jest, lecz nawet nasza systematycznie rozwijająca się nauka w tej chwili nie potrafi tego powiedzieć. Wyobrażam sobie, iż może pojęcie Nadświadomości jest najadekwatniejszym, gdyż zawiera w sobie wszystkie byty niższego szczebla będąc jednocześnie niepostrzegalnym w sensie fizycznym i w sensie niematerialnym.

    Podsumowując kilka poprzednich akapitów, można stwierdzić, iż ewolucja życia na Ziemi jest jednym z etapów wszechewolucji Wszechświata. Stan naszej wiedzy nie pozwala ustalić, który z kolei to etap i czy istnieją następne, ponadto nie jesteśmy w stanie także ustalić lub wykluczyć tego, że wszechewolucja rozwija się, tak, jak w znanym nam przypadku naszego Wszechświata, czy też może mieć nieskończenie wiele dróg rozwoju.

    W szczególności biorąc pod uwagę prawdopodobny początek w momencie hipotetycznego Wielkiego Wybuchu, widzimy, iż najpierw materia rozwijała się i rozwija w różnych kierunkach, w różnym tempie, co obrazuje praktycznie olbrzymia różnorodność istniejących i poznanych przez nas drogą jakże nieudolnej obserwacji form istnienia materii we Wszechświecie. Jak do tej pory wiemy, że życie jako kolejny etap rozwoju materii istnieje na Ziemi, lecz czy jest gdzieś jeszcze i jakie przybierało i zginęło, przybrało i trwa lub aktualnie przybiera, ewentualnie przybierze formy, możemy spekulować. Tyle w odniesieniu do „naszego” Wszechświata i „naszego” życia.

    Biorąc pod uwagę teoretyczną nieskończoność naszego Wszechświata oraz poprzedzającą go teoretyczną nieskończoność dróg rozwoju nieskończenie wielu innych możliwych Wszechświatów nasuwają się przypuszczenia o istnieniu nieskończenie wielu Wszechświatów nieskończenie różnych wobec siebie i nieskończenie wielu możliwych form istnienia (wiele wariantów liczby wymiarów, wiele możliwych połączeń elementów składowych materii różniących się budową, właściwościami i innymi elementami).

    Przypuszczać jeszcze należy, iż w niektórych z opisywanych wyżej nieskończenie wielu i nieskończenie różnych scenariuszach dochodzić powinno do wytworzenia się „życia” w nieskończenie wielu możliwych formach, a wręcz jest to nieuniknione.

Lapidarna, niezdarna definicja Wszechświata

    Wszechświat (łac. universum) – wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, prawa fizyki, stałe fizyczne oraz wszystkie formy energii i materii. Zgodnie z najpowszechniejszym modelem kosmologicznym Lambda-CDM większość materii i energii znajdującej się we Wszechświecie przybiera formę ciemnej materii i ciemnej energii. Słowo „Wszechświat” może być też używane w innych kontekstach jako synonim słów „kosmos” (w rozumieniu filozofii), „świat” czy „natura”. W naukach ścisłych słowa „Wszechświat” i „kosmos” są równoważne. Proponuję dla naszych rozważań przyjąć pojęcie Universum lub Natura.

Skrótowa charakterystyka Wszechświata

    Dla Natury zawierającej wszystko: energię, materię, przestrzeń, czas, prawa fizyki i stałe fizyczne wszystko jest wiadome. To, co było, to, co jest i to, co będzie, gdyż wynika to z tych praw. Ta wiedza kompletna i absolutna jest źródłem wszechmocy. Wszechmoc rozumiana jest w zwykłym, ludzkim znaczeniu jako moc czynienia rzeczy niemożliwych z naszego punktu widzenia. Tymczasem te tzw. „cuda i zjawiska nadprzyrodzone” są normalne, gdyż wystarczy wiedza kompletna, by zrealizować każde, nawet do tej pory nigdy nie zachodzące zjawisko. To nie leży w zakresie rozumu i zdolności pojmowania przeciętnego człowieka, ale nawet także wybitnych umysłów. Pewne zjawiska i prawa nimi rządzące opisywane są przez kilka (6-8) osób we współczesnym świecie, a rozumiane przez 2-3 osoby.

Skąd wierzenia?

    Siłą rzeczy dla przekazania tej wiedzy społeczności (co zrozumieli już starożytni mędrcy), trzeba to zrobić w sposób przynajmniej częściowo zrozumiały. Tłumaczenie „niepojętego” musi odwoływać się do możliwości umysłowych odbiorców (najniższego średniego poziomu społeczności), a jednocześnie lekko wskazywać na pochodzenie „nie z tego świata”. Ponadto umiejętność czy też zdolność rozumienia i pojmowania „niezrozumiałego” wyróżnia tłumaczących jako osoby dopuszczone do „Tajemnicy” i w ten sposób „wybrane”. Tak prawdopodobnie najpierw powstały „cuda i zjawiska nadprzyrodzone”, a później ci, którzy nimi zarządzali czyli bogowie w dowolnej ilości. W życiu społeczeństwa o wiele ważniejsi od bogów okazywali się i okazują nadal ci, którzy „mają z bogiem czy też z bogami kontakt” i przekazują nam wolę boską, a co najważniejsze, oni potrafią wszystko wytłumaczyć, nawet najbardziej zagadkowe, niewytłumaczalne i niezrozumiałe zagadnienia. Ich prawdopodobne przymioty, takie jak: wiedza, uprzywilejowanie przez bóstwo lub bóstwa znajdują odzwierciedlenie w zbudowanej i praktykowanej strukturze społecznej.

    Jedną z wielu możliwych zrealizowanych dróg powstawania wielu możliwych wierzeń jest poniższy opis:
    Od momentu, gdy człowiek zaczął mieć najpierw bardzo rzadko, potem coraz częściej drobne chwilki, następnie chwile, aż po długie godziny czas dla siebie, nie przeznaczony na walkę o życie, o przetrwanie, o jedzenie, o schronienie, w obronie potomstwa - czas ten począł wypełniać dziwnym zajęciem - myśleniem.
    Do tej pory cały czas musiał czuwać, by przeżyć, by przeżyły dzieci, by nie dać się zjeść. Po odkryciu ognia doszło troska i dbanie o jego utrzymanie.

    Myślenie rozwijało umysł i pozwalało odkrywać świat nie tylko jako źródło pożywienia i schronienie, ale jako siedlisko innych istot. Myślenie jednakże powodowało to, że przybywało pytań, natomiast odpowiedzi znajdowano w o wiele mniejszym tempie i tylko na najprostsze pytania. W różnych społecznościach na różnym etapie rozwoju zaczęli pojawiać się ludzie, którzy sprytnie zauważyli, że znający odpowiedzi na różne pytania są przez pozostałych traktowani inaczej, często z szacunkiem i bojaźnią.

    Od tego już tylko krok do odpowiadania na coraz trudniejsze pytania w sposób wieloznaczny niejasny, sugerujący wiedzę, lecz niesprawdzalną. Kolejne kroki prowadzą do powstawania przekonań o istnieniu Istoty Wyższej, która zna odpowiedzi na każde pytanie, a pośrednikiem między społecznością a Istotą stawali się Mędrcy, w większości uzurpatorzy (najpierw szamani, później kapłani).

    Nietrudno wyobrazić sobie uznanie Istoty Wyższej za praprzyczynę wszystkiego. Tak w bardzo dużym skrócie i uproszczeniu prawdopodobnie powstały wszelkie religie i wierzenia. Dość często dla zagmatwania sprawy - (do wiadomości maluczkich dla zrozumienia) wymyślano w imaginacji szarlatanów istnienie różnego rodzaju bóstw odpowiadających za różne aspekty życia ludzkiego. Ten etap powołał do życia wierzenia i religie politeistyczne, w pewnym sensie dość racjonalne, szczególnie, że poszczególne bóstwa posiadając władzę w ograniczonym zakresie były bliższe słabej istocie ludzkiej.

    Powyższy opis dotyczy bardzo pierwotnych dziejów religii i wierzeń. Ponieważ rola pośrednika między społecznością i bóstwem lub bóstwami była dość intratnym zajęciem nie wymagającym wysiłku fizycznego, lecz dużego sprytu, inteligencji i bezczelności (w końcu sprzedawano wymysły jako PRAWDĘ), rozwój tej dziedziny działalności człowieka był jednym z przodujących, z czasem najważniejszym, wręcz uprawniającym pośredników do sprawowania władzy absolutnej.

    Po co powstały najpierw wierzenia, a raczej po co w późniejszym etapie powstały kościoły jako wspólnoty wyznawców?
    Odpowiedź na to pytanie jest w zależności od światopoglądu odpowiadającego jest niesłychanie zróżnicowana, a jednocześnie dość prosta.
    A. Aby „wyjaśnić” powstanie świata i sens życia.
    B. Aby zapewnić niektórym narzędzie do sprawowania władzy pod pozorem służby.

Koncepcja wszechideii