Napisz do nas: marek.kocikowski@gmail.com
      O nas
      Nasze plany
Nowy temat
      Bałagan w prawie
      Co z tym parlamentem?
      Prawo karne - poprawki
Czy wierzę?
      Moje wyznanie
      Koncepcja wszechidei
      Wiedza czy wiara?
      Różnice między wiarą a wiedzą
      Dziwne pytania
      Atrybuty Boga
      Państwo a Kościół
Problemy ludzi
Podświadomość
      Instynkt czy intuicja?
      Czym jest podświadomość?
      Praca z podświadomością
      Różne światy ludzi
      Różne światy ludzi inaczej
  Nasze zasady
  Współpraca
  Nasi partnerzy
  Kontakt
  List do Putina po polsku
 Statystyki
Powrót do startu


RÓŻNE ŚWIATY LUDZI

    Przyjęło się mniemanie, iż wszyscy ludzie żyją na tym samym świecie. W pewnym sensie, tzw. "obiektywnym" to prawda.
    Jednakże w sensie "subiektywnym" - (czyli takim, który mylnie uważa się za normalny "obiektywny") - każdy z nas żyje w swoim (dosłownie swoim) świecie.

    Cóż to oznacza i skąd się biorą różnice?

    Czynników składających się na takie widzenie jest wiele. Pierwszym jest uznana chyba przez wszystkich różnorodność i zróżnicowanie funkcjonowania organów zmysłów każdego człowieka. Biorąc za punkt wyjściowy nasze podstawowe zmysły wiemy, że nie każdy z nas ma takie same: wzrok, słuch, węch, dotyk, poczucie smaku, odczuwanie ciepła i zimna, priopriocecja, równowaga, czucie bólu.

    Wzrok każdego z nas różni się minimalnie zakresem postrzeganych fal widma światła, budowa każdej siatkówki implikuje różnice w szczegółowości obrazu, różnice w budowie soczewki (wypukłość, elastyczność, ewentualne zmętnienia) powodują daleko lub bliskowzroczność, ustawienie gałek względem siebie (normalne, zez zbieżny lub rozbieżny i inne zwyrodnienia) zmieniają percepcję świata zewnętrznego względem naszego ciała.
    Podobnie słuch każdego z nas jest odrobinę inny (lepiej słyszymy z bliska lub z daleka), każdy szum lub dodatkowy dźwięk przeszkadza lub nie, położenie źródła dźwięku statyczne lub dynamiczne dają inne wrażenia.
    Zmysł węchu jest jednym z bardziej różnicującym ludzi; są ludzie, którzy nie czują nic i tacy, którzy czują najdrobniejsze zapachy z dużej odległości jak pies. Ponadto oprócz wrażliwości na natężenie zapachu istniej cała gama róznic wrażliwości na rodzaj zapachu.
    Podobne różnice występują w przypadku zmysłu dotyku. Ten sam bodziec potrafi być odczuwany przez różnych ludzi na wiele różnych sposobów.
    Tego rodzaju różnicowanie dotyczy także innych zmysłów. Gdy podsumujemy powyższe zakładając przy każdym zmyśle tylko 5-6 różnych wrażeń, które z naszych zmysłów docierają do mózgu, to otrzymujemy mieszankę nawet do kilkudziesięciu tysięcy różnych obrazów tego samego zjawiska.

    Nadal mówimy tylko o wrażeniach somatycznych i zapamiętywanych najpierw w pamięci tymczasowej, następnie utrwalanych w podświadomości. Przypomnieć należy w tym miejscu o odczuciach psychicznych w reakcji na te wrażenia, których różnorodność (odczuć psychicznych) też jest niebagatelna.

    Kolejnym czynnikiem jest stan naszego umysłu będącego odbiornikiem tych wrażeń. Nie zawsze nasz umysł jest w tym samym stopniu przygotowany (czasem jest zaskakiwany) do odbioru, zwłaszcza, gdy wspomnimy o doświadczeniach w tej kwestii (uprzednia znajomość konkretnych wrażeń wraz z reakcjami i okolicznościami). Umysł nasz stara się przyporządkować postrzegany obraz wrażeń do jakiejś kategorii już znanej lub tworzy nową ad hoc. Za każdym razem nawet to samo zdarzenie daje odbiór zbliżony, a nie identyczny. Pamiętać przy tym musimy, iż człowiek jako element Natury "musi" każde zdarzenie ocenić w miarę trafnie jako pozytywne, obojętne czy też negatywne dla organizmu i zaplanować oraz zrealizować odpowiednią reakcję.

    Następnym czynnikiem, bardzo ważnym jest etap rozwoju osobowości osobnika (dziecko, młody, dorosły) oraz środowisko, w którym ten rozwój sie dokonuje (rodzina, rówieśnicy, przedszkole, szkoła, studia, praca, hobby, środki przekazu czyli media, kultura społeczna).

    Najmniej docenianym czynnikiem jest czas fizyczny, w którym to wszystko się dzieje (przedwojnie lub dwudziestolecie międzywojenne, czas wojny, czasy PRL-u, lata przemian społecznych, współczesność). Czas ten nierozerwalnie wiąże się z niewyobrażalnym zróżnicowaniem treści środowiska, jak i wagi wpływu elementów środowiska (wymienionych wyżej) na kształtowanie się osobowości.

    Nieobliczalna liczba bodźców, wpływów fizycznych, psychicznych, kulturowych, społecznych powoduje zakodowanie w podświadomości każdego człowieka jego własnego obrazu świata, świata, w którym on żyje. Ponieważ sprawę z tego zdaje sobie, do tego w minimalnym stopniu, naprawdę mikroskopijny ułamek członków społeczności, znakomita większość uważa, że: wszyscy jesteśmy "tacy sami".

    W szczególności opinia taka jest wykorzystywana przez środowiska starające się przewodzić życiu publicznemu. Z oczywistych względów tzw. zarządzanie polityką społeczną jest prostsze, gdy członkowie społeczności są "jednakowi", w ten sam sposób reagują na zdarzenia. Po pierwsze, łatwiej jest podawać "recepty" dla wszystkich (przecież jesteśmy podobni), i łatwiej jest krytykować, następnie oznaczać i separować tych, którzy są "odmieńcami', a później staną się "wrogami ludu, społeczeństwa, wreszcie Narodu i Państwa".

    Dotyczy ten proces każdego środowiska w skali całego społeczeństwa, i o ile pokolenia starsze mające różne doświadczenia życiowe potrafią w różnym stopniu przystosowywać się do bieżącej sytuacji, a nawet ją "rozumieć", o tyle młodzi i najmłodsi narażani są na ciągły i narastający stress, którego nie można uniknąć i nie ma jak się bronić przed nim (teoretycznie najlepszą obroną jest całkowite podporządkowanie się środowisku".